Wszystko wskazuje na to, że w Twoim jelicie cienkim jest trochę za dużo bakterii (SIBO). Co dalej? Jak wygląda diagnostyka SIBO?

W ostatnim wpisie powiedzieliśmy sobie trochę o tym, co to jest SIBO i z jakich powodów może się u Ciebie pojawić. Czas na kolejny krok: diagnostykę. Nie jest to łatwa sprawa, ponieważ nie ma idealnej metody (jeszcze) jego wykrywania.

Bakterie bytujące w jelitach przeprowadzają fermentacje, w wyniku której produkują gazy: wodór, metan, siarkowodór. Wiemy już, że siarkowodór odpowiedzialny jest za biegunki, a metan za zaparcia.

Wiemy również, że za produkcję metanu odpowiedzialne są stricte archeony, których do bakterii nie zaliczamy. Stąd naukowacy zaproponowali osobną nazwę na przerost metanowy – IMO (eng. Intestinal Methanogen Overgrowth) [1].

Wodorowe testy oddechowe (WTO)

Wodorowe testy oddechowe (WTO) w diagnostyce medycznej mają zastosowanie już jakiś czas. Służą do wykrywania nietolerancji węglowodanów: glukozy, laktozy, fruktozy. Do badania wykorzystuje się narzędzie gastrolyser. WTO opierają się na założeniu, że komórki ludzkie nie są w stanie produkować wodoru. W konsekwencji, jeżeli gaz ten zostanie wykryty w próbkach wydychanego powietrza, musi to oznaczać jakieś inne źródło jego powstawania – takie jak fermentacja węglowodanów przez drobnoustroje w jelitach, jego późniejsze wchłanianie do krwiobiegu i wydychanie przez płuca [2].

Oprócz diagnozowania nietolerancji cukrów, testy WTO znalazły zastosowanie w wykrywaniu SIBO. Jest to stosunkowa niedroga, nieinwazyjna i nietrudna do przeprowadzenia metoda. W Polsce coraz szerzej dostępna.

Taki sam mechanizm dotyczy wydychanego metanu, ale urządzenia, które mierzą poziom tego gazu w wydychanym powietrzu są bardziej skomplikowane i w Polsce takie badania można wykonać głównie w Warszawie (są też droższe).

Jak wygląda test oddechowy?

Przebieg badania będzie się różnić w zależności od problemu pacjenta. Inaczej wygląda WTO w kierunku nietolerancji konkretnego cukru, a inaczej dla SIBO. W naszym przypadku, zapisując się na badanie, należy podkreślić, że chcemy zdiagnozować SIBO.

Mimo że badanie jest nieinwazyjne, to należy się do niego solidnie przygotować (o tym w kolejnym wpisie). Jest one przeprowadzane na czczo.

Cała metoda polega na dmuchaniu przez ustnik do niewielkiego urządzenia (gastrolyser). Pierwszy pomiar wykonywany jest na czczo. Następnie pacjentowi podawany jest roztwór glukozy (75g) lub laktulozy (10g) wraz ze szklanką wody. Potem pobiera się próbki powietrza co 15 min. Cały test powinien trwać 180 min [3].

prawidłowy wynik testu (źródło)

wynik świadczący o SIBO (źródło)

Wzrost stężenia wodoru o 20 ppm w stosunku do wyjściowego poziomu w przeciągu 90 min. jest podstawą do rozpoznania SIBO. W przypadku metanu, poziom powyżej 10 ppm w jakimkolwiek momencie trwania testu sugeruje IMO [1].

Niestety, testy oddechowe nie są idealne. Po pierwsze, nieprawidłowe przygotowanie do testów może wpływać na wynik. Po drugie, glukoza wykorzystana w badaniu wchłania się w początkowej części jelita cienkiego – jeżeli przerost jest w dystalnej części jelita badanie z glukozą może go nie wykryć. Z kolei testy z laktulozą sa często krytykowane za wyniki fałszywie dodatnie ze względu na przyspieszenie pasażu jelitowego i fermentacji (szczególnie przy użyciu zbyt dużej ilości tego cukru w badaniu; naturalnie nie jest on trawiony przez organizm ludzki). Nie jest też możliwe, aby w teście oddechowym zbadać jakie dokładnie szczepy bakterii pojawiają się w przeroście.

Mimo ostatniego konsensu ‚The North American Consensus’ na temat testów oddechowych, badania te nie są ustandaryzowane i często w różnych ośrodkach przeprowadza się je według różnej metodologii, co też może wpływać na wynik.

Warto zaznaczyć, że wciąż nie ma powszechnie dostępnych urządzeń, które badałyby wydychany siarkowodór.

Aspirat jelita

Aspiracja jelita cienkiego jest często uznawana za złoty standard diagnostyki SIBO (mimo że konsensus nie określa złotego standardu). Polega na pobraniu próbki z zawartością jelita w badaniu endoskopowym. W porównaniu do testów oddechowych jest to badanie inwazyjne, które może być obarczone powikłaniami.

Po pobraniu materiału z jelita, wykonywany jest posiew, aby zbadać ilość i rodzaj bakterii. Mimo specjalistycznych procedur, może dojść do kontaminacji próbek i fałszywie dodatniego wyniku. Z drugiej strony, gastroskop (urządzenie wykorzystywane podczas gastroskopii) nie jest wystarczająco długi, aby zbadać dalszą część jelita cienkiego.

Aspiracja jelita cienkiego nie jest powszechnie wykonywanym badaniem. Ze względu na wysokie koszty, jest dostępna tylko w warunkach akademickich.

Nowsze techniki

Obecnie w przypadku podejrzenia SIBO zaleca się wykonanie testów oddechowych. Mimo tego, uznaje się, że obecne testy mają niską czułość i specyficzność oraz, że potrzebne są dodatkowe badania walidacyjne.

Alternatywą do tradycyjnych testów, byłyby kapsułki mierzące poziom gazów in vivo po spożyciu posiłku. Technologia ta jest rozwijana i być może w przyszłości pomoże lepiej diagnozować SIBO.

Dalszy rozwój diagnostyki

SIBO to stosunkowo ‚młode’ schorzenie, które wciąż wymaga wielu badań i rozwinięcia lepszych metod diagnostycznych. Istnieją następują luki:

  • Brak złotego standardu w diagnostyce SIBO.
  • Brak technik zapewniających jałowość próbek aspiratu z jelita.
  • Optymalne dawki laktulozy do przeprowadzenia testu i czas trwania badania.
  • Optymalne dawki substratu do testów oddechowych w populacji dziecięcej.
  • Ocena wyników testów oddechowych w odniesieniu do rasy, pochodzenia etnicznego, płci i wieku.
  • Określenie wpływu pre- i probiotyków na ilość wydychanych gazów.
  • Określenie istotności podwyższonych wyjściowych poziomów wydychanych gazów pomimo przestrzegania diety i postu przed badaniem.
  • Określenie, czy różne diety w rożnych częściach świata mogą wpływać na różne wyniki testów oddechów i czy istnieje uniwersalna standaryzowana dieta przed próbą oddechową.
  • Rozwój chromatografów gazowych zdolnych do wykrywania siarkowodoru w wydychanym powietrzu.
Dietetyk online Kasia Frąckiewicz

Jestem absolwentka Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego na kierunku ‚Dietetyka’. Należę do Polskiego Stowarzyszenia Dietetyków oraz do Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej. Moim celem jest zmodyfikowanie Twoich nawyków i optymalizacja żywienia, abyś wyglądał i czuł się świetnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *